Napisali o nas

 

"Magnes na igłę" - i-biz - nr 11, grudzień 2001

Portale licytują się na rodzaj i liczbę dostępnych na stronach www przeglądarek. Nie poprzestają na instalowaniu jednej, bowiem jak się okazuje, mogą one spełniać różne cele.
Według lipcowo-sierpniowych badań TNS OBOP 90 proc. polskich internautów korzystało z Internetu w celu uzyskania informacji potrzebnych do pracy lub w szkole. Kolejne 74 proc. chciało pogłębiać swoje zainteresowania. Forrester Research podaje, że 81 proc. polskich internautów, poszukując potrzebnych wiadomości, korzysta z wyszukiwarki, przy czym 41 proc. robi to kilka razy dziennie. Można założyć, że wyszukiwarki są obecnie jednym z najpopularniejszych narzędzi marketingowych w Internecie. Artur Banach, koordynator projektów w XOR Internet, właścicielu polskiej wyszukiwarki NetSprint, podkreśla, że narzędzie to generuje w wielkim stopniu ruch w danym serwisie.

Licencja dla największych

Istnieją obecnie dwa modele biznesowe użytkowania wyszukiwarki na serwisach i portalach: wykupienie licencji lub ASP (Application Service Provider). Wykupienie takiej licencji wiąże się z dodatkowymi kosztami dotyczącymi m.in. bieżącej indeksacji Internetu. Co więcej, możliwości rozwoju oprogramowania są w takiej sytuacji znacznie ograniczone umową licencyjną. Według Artura Banacha certyfikat na światowej klasy wyszukiwarkę kosztuje minimum 50 tys. dol. - z racji ceny na to rozwiązanie mogą sobie pozwolić jedynie największe portale. W tej kwestii różnimy się od portali zachodnich: podczas gdy na polskich dotcomach królują drogie wyszukiwarki, jak Google czy InfoseekGoTo, kluczowi gracze światowego Internetu, tacy jak Lycos, Hotmail, Excite czy AOL, korzystają z własnych narzędzi. Jedynym wyjątkiem jest lider na rynku portali, Yahoo.com, współpracujący z amerykańskim Google.

Mniejsze rodzime dotcomy wybierają model ASP polegający na dzierżawieniu wyszukiwarki w zamian za miesięczny abonament. Przykładem takich serwisów są BiznesNet, korba.pl czy do niedawna działająca Arena. „Korzystanie z modelu ASP pozwala na znaczne ograniczenie kosztów związanych z utrzymaniem pracowników IT, sprzętu komputerowego oraz wydatków związanych z obsługą ruchu na stronie” - uzasadnia Banach.

Po co wyszukiwarka

Dlaczego więc polskie portale decydują się na kosztowną inwestycję w licencję na używanie wyszukiwarki, zamiast ją po prostu dzierżawić i tworzyć własne rozwiązania kontrolowania zasobów katalogów? „Statystyczny polski internauta dysponujący modemowym połączeniem z siecią nie chce obciążać pamięci swojego komputera, otwierając anglojęzycze strony markowych wyszukiwarek - o wiele prostsze i szybsze jest skorzystanie z okienka na portalu, na którym i tak posiada konto pocztowe. Inną barierą jest niewiedza o istnieniu oryginalnych stron Google czy Altavisty” - wyjaśnia Marcin Strzałkowski, brand manager WP. Mariusz Kuziak, dyrektor ds. marketingu w portalu Interia, podkreśla, iż wyszukiwarki znacznie podwyższają statystyczną oglądalność portalu. Wystarczy przypomieć sobie ostatnią kampanię Interii, której głównym celem była promocja posiadanych wyszukiwarek [Altavista i Google - przyp. red.]. Markowe narzędzie jest dla portalu swego rodzaju cennym klejnotem, przyciągającym uwagę potencjalnych użytkowników sieci.

Kolejnym argumentem jest wartość promocyjna strony portalu z okienkiem wyszukiwarki, gdyż to właśnie przychody z reklamy stanowią główne źródło zwrotu zainwestowanych w licencję pieniędzy.

Po co portal

Jak twierdzi Eileen Rodriguez, marketing manager w Google.com, wyszukiwarka to normalny produkt, który należy dobrze sprzedać. Model biznesowy opiera się na dwóch założeniach: wyżej już wymienionej sprzedaży licencji oraz wartości reklamowej: „Google oferuje dwa pakiety reklamowe: premium Sponsorship i AdWords. Pozwalają one na precyzyjne określenie grupy docelowej, a co za tym idzie, wysoką sprzedaż reklamowanych produktów i usług. Programy te cieszą się dużą popularnością wśród naszych 130 klientów na całym świecie” - twierdzi Rodriguez. Sukces reklamowy tłumaczy ona wysokimi wskaźnikami klikalności - CTR.

Polska przeglądarka NetSprint zarabia na sprzedaży licencji portalom, dzierżawie zasobów (ASP), sprzedaży powierzchni reklamowej skojarzonej z zapytaniem (pozycjonowanie) oraz na online'owym monitoringu mediów. „Docelowo zakładamy, że 45 proc. naszych przychodów będzie pochodzić z wpływów od portali, kolejne 45 proc. od reklamodawców, a pozostałe 10 proc. z monitoringu mediów” - przewiduje Artur Banach. Warto zaznaczyć, że obecnie wyszukiwarki są jedną z nielicznych form e-biznesu, która jest dochodowa. „Wśród liderów na rynku wyszukiwarki wyprzedzają własne progonozy finansowe o dwa kwartały, a InfoseekGoTo i Google informują o osiągnięciu rentowności” - dodaje Banach.

Pół na pół

Firmy sprzedające narzędzia wyszukiwawcze na mniejszą skalę w chwili kryzysu na rynku internetowym musiały poddać się konsolidacji i zostały wcielone przez firmy z ofertą kompleksową. Przykładem takiej spółki jest amerykańska Northerlight, proponująca obecnie nie tylko zaawansowaną przeszukiwarkę zasobów online, ale też rozbudowany kontent specjalistyczny skupiający się na wiadomościach ekonomicznych, giełdowych i technologicznych. Firma posiada ponad 200 klientów, m.in. na Węgrzech. Mylissa Tsai, PR manager Northern Light Technology LLC, przewiduje pozyskanie kolejnych klientów wśród największych koncernów na świecie. „Nasze zyski pochodzą w 85 proc. ze sprzedaży narzędzi wyszukiwawczych i rozwiązań usprawniających korzystanie z oferowanych przez nas treści firmom, a w15 proc. z działalności reklamowej” - mówi Tsai.

Rozwiązanie kompromisowe

Zasoby światowego Internetu szacowane są obecnie na ok. 4 mld dokumentów, z czego ok. 40 mln to polskie strony www. Amerykańska Google kataloguje miliard witryn, z których 2 mln stanowią polskie zasoby informacyjne. Dla porównania rodzimy NetSprint posiada 10 mln skatalogowanych dokumentów po polsku. Oznacza to, że nie należy wartościować polskich i zagranicznych narzędzi wyszukiwawczych, gdyż każde z nich posiada inne atuty i jest wykorzystywane do przeszukiwania innych źródeł. Marcin Chmielecki, dyrektor grupy Katalog w WP, podkreśla, iż posiadanie zagranicznej wyszukiwarki to również prestiż i możliwość udostępnienia internautom zasobów w praktycznie dowolnym języku. Z drugiej jednak strony Piotr Rusin, dyrektor ds. promocji i reklamy w portalu Hoga, uważa, że polski portal powinien oferować przede wszystkim najlepsze możliwości wyszukiwawcze: „Zdecydowaliśmy się na NetSprinta, ponieważ miał korzystną cenę i najlepszą skuteczność przy przeszukiwaniu polskiego Internetu”.

Trudno sobie wyobrazić, by któryś z zagraniczych potentatów skupiał się na jedynym tylko rynku lokalnym, gromadząc polskie, francuskie czy hiszpańskie zasoby. Najlepszym rozwiązaniem dla portalu jest więc posiadanie przynajmniej dwóch wyszukiwarek, które będą się wzajemnie uzupełniały. Alternatywą dla polskiej wyszukiwarki może być bogaty katalog własny, z jakiego korzysta choćby WP, Onet czy Interia.

Joanna Dziwisińska
Agnieszka Odachowska


Strona Główna | Toolbar | Dlaczego NetSprint? | Reklamuj siê u nas | NetSprint na Twojej stronie | Wszystko o NetSprint

© 2000-2004 NetSprint.pl